piątek, 8 czerwca 2012

Czy równość istnieje?


Żule spod Żabek, doktorzy, niepełnosprawni, katolicy, jehowi, anarchiści, robotnicy, inteligenci i jeszcze Ty... często w mych myślach kłębią się pytania, czy to dobrze, że jesteśmy równo traktowani? Łatwo idzie pytanie przekierować na tory polityczne, czy równouprawnienia nam czasem bardziej nie szkodzą? Odwieczna walka PiS`u z PO (walka głupoty z głupotą, zadana przez próżnych ludzi) - co może iskierka rozumu zrobić w zalewisku fałszu i obłudy? Myśląc o tym, że mój głos jest równy, w świecie politycznym, pijakowi czy wsiokowi (którego pojmowanie i percepcja zakończyły swój rozwój na sadzeniu buraków), to czuję się tak, jakbym dostał mokrą szmatą w mordę. Nie chodzi tu o to, że jestem zapatrzonym w siebie megalomanem, ale myślę o całym społeczeństwie. Ludzie, którzy są pracowici, kreatywni, systematyczni, przy tym otwarci i dobrzy (gdzie dobro to przejaw miłości i uszanowania do drugiej osoby), powinni dostawać coś więcej niż ścierką po ryju. W sztuce temat równości to rzecz nieistniejąca, wszystko się zmienia, podążając za ludzkim smakiem, gustem i trudno tutaj zachować do końca pełną świadomość, obiektywizm (który dla mnie nie istnieje, możemy dążyć do niego, ale go nigdy nie osiągamy, stąd wolę się zatracać w erupcjach subiektywizmu, a ten do końca również nie jest "nasz", ale o tym kiedy indziej). Natura wielbi różnorodność i dąży do perfekcji jednostki. Wiele niesprawiedliwości powstało przez marne ludzkie patrzenie. Przykładowo Bach (który został odkryty dopiero w XIXw., a za życia nie uważano go za wybitnego kompozytora, a nawet atakowały i ośmieszały go jego dzieci), Van Gogh (którego historia jest nam najbliższa, jego obrazy zaczęły osiągać kilkudziesięcio milionowych sum, ale dopiero po jego śmierci) i np. Lucas Cranach Starszy ("odkryty" w XXw. przez Picasso). Złoty środek? Wydaje mi się, że powinniśmy bardziej nauczyć się doceniać innych i nie bać się nieznajomego, i wtedy w bardzo łatwy sposób polepszylibyśmy  nasze życia. Dzisiaj was poczęstuję "Źródłem młodości" i "Erbarme Dich" z "Pasji wg Św. Mateusza". Trzymajcie się ciepło :)
Lucas Cranach Starszy - "Źródło młodości"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz