niedziela, 3 czerwca 2012

Kołysanka

Witam serdecznie:).  Pomyślałem sobie, że czemu by się nie podzielić poezją, która nie weszła w tom "Kontrasty" czy pochodzi z dramatów, nad którymi pracowałem w zeszłym roku. Mam wielki sentyment do emocji, które ze mnie emanowały podczas pisania różnych tekstów jak i do samych wierszy (są niczym "pamiętniki" uczuć). I nagle "wyczarowałem" "Kołysankę". Sama kołysanka jest utworem szczególnym, gdyż pokazuje stosunek i afekt rodziciela do dziecka (twórca a potomstwo). Napisałem ją rok temu i jest to pierwsza kołysanka, która wyszła spod mego pióra (tu niech zaistnieje mała dedykacja dla Sabiny Rybak). Przeczytajcie zresztą sami :)



Kołysanka

Co nocy wyławiam z Twych źrenic
Okruszki tęczowej baśni,
Promienne jak bukiety pszenic,
Różanych kształtów i maści.

I dajesz mi snów setek  kadzie
 Zakrzepłych miłości rosą,
I na księżyca srebrnym pokładzie
Tańczę z gwiazdkami boso.

Co nocy wyławiam z Twych źrenic
Odwieczne uczuć wojaże,
W wyblakłych pokojach kamienic,
Kto Ci tak śnić pięknie każe? 

I dajesz mi snów nokturny,
Natchnione echa śródnocne,
Z nieszczęść,  koszmaru trumny
Wywleką mnie, wszechmocne.

Co nocy z Twych źrenic wyławiam,
Na dzień życia zachętę,
Co nocy z Twych źrenic wyławiam…
Gdy oczy masz szczelnie zamknięte…

2 komentarze:

  1. jak tego mogło zabraknąć w tomiku???

    eSeR

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój wybór był trudny i postanowiłem ostatecznie nie zamieszczać części dramatu w tomie poezji. Sam nie wiem, czy dobrze czy źle zrobiłem, natomiast, mając tego bloga, mogę się takimi utworami dzielić. :)

    OdpowiedzUsuń